wtorek, 31 grudnia 2013

rozdział 3

Do pokoju Violetty wszedł Fede
Leon: Co ty tu robisz?
Violetta: Mieszka
Leon: od kiedy?
Violetta: od wczoraj
federico: Violetta możesz na moment
Violetta: oczywiście
violetta i fede poszli na korytarz
Violetta: Coś się stało?
federico: tak
Violetta:A co?
federico: Nie mogę patrzeć jak oni cię wykorzystują 2 dni temu Diego wytknął ci noge i jeszcze się z tego śmiał a Leon śmiał się z twojej pracy a teraz udają miłych
Violetta: Masz racje
Violetta weszła do pokoju i wyrzuciła Leona i Diego z jej domu.
fede stanął obok Violetty
federico: Dobrze zrobiłaś
Violetta: Wiem
fede: To czemu jesteś smutna
Violetta: Bo wcześniej nie zauważyłam że cię kocham
Federico nie zdążył odpowiedzieć ponieważ do pokoju weszła jade
Jade: Federico zmykaj spać
fede: Dobrze dobranoc Violetta
Federico poszedł spać do swojego pokoju
Jade: Widzę że jesteś zmęczona i zakochana
Violetta: NIE
Jade : Jestem twoją mamą możesz mi zaufać
Violetta: no bo chodzi o to że fede jest taki uroczy i chyba się w nim zakochałam
Jade: to cudownie pamiętam jak ja się zakochałam w Pablo
Violetta: w nauczycielu ze studia?
Jade: NIE. Jutro dokończymy tą rozmowę bo widać że jesteś padnięta
Jade wyszła z pokoju Violettya bardzo zamartwiano. Szybko pobiegła do  Germana
German: Jade co się stało?
Jade: Jest źle i to bardzo żle
German: Powiesz co się stało czy będziesz chodzić cały czas w kółko
Jade: Violetta zakochała się w Federico
German: To koszmarnie. Mówiłem ci żebyśmy powiedzieli jej prawdę
Jade: Skąd mogłam wiedzieć że oni się w sobie zakochają. Musimy powiedzieć jej prawdę bo jeszcze dojdzie do tragedii
German: Po co?. Nie lepiej porozmawiać z federico i przypomnieć mu kim jest Violetta?
Jade: To dobry pomysł chodź z nim pogadać
German: Zróbmy to jutro bo teraz on śpi
Jade: Racja racja
W TYM SAMYM CZASIE
Nata poszła do Camily na piżama party
Naty: Camila a tobie nadal podoba się Maxi?
Camila: Nie. zerwaliśmy parę dni temu
Natalia: to świetnie!!! to znaczy bardzo źle
Camila: przy mnie nie musisz udawać wiem że kochasz go a on ciebie
Naty: co racja to racja. Bardzo mi na nim zależy ale on chyba nie czuje tego co no przynajmniej tego nie okazuj
Camila: Nie mów tak on cię bardzo Kocha tylko jest nie śmiały jak chcesz moge do nie go zazwonić
Camila zadzwoniła na komórkę  Maxiego
Maxi: Co chcesz Camila ?
Camila: Hej Maxi masz ochotę wpaść do mnie na piżama party?
Maxi: No czemu nie zaraz będę u ciebie
Camila: Czekam pa
Naty: Co ty robisz? oszalałaś?
Camila: Ja nigdy nie szaleje bo jestem bardzo poważna a wo gulę
Camila nie mogła dokończyć wypowiedzi ponieważ zadzwoniła dzwonek do drzwi. Naty poszła otworzyć Maxiemu
Nati: Hej
Maxi: o Nata jak cudownie wyglądasz w blasku tych świateł
Nati: Naprawdę?
Maxi: tak. Natalia muszę ci coś powiedzieć
Nati: No słucham
Maxi: KOCHAM CIĘ NAD ŻYCIE JESTEŚ DLA MNIE WSZYSTKIM
Nati: To to udowodni i mnie pocałuj
Maxi bez wahania pocałował Natalie


Camila zeszła na dół wzięła maxiego za rękę i Nate i zaprowadziła do pokoju gościnnego
Camila:Widzę że jesteś cię pokłóceni a ja tego nie chcę więc zakluczę was tu i jutro wam otworze i macie się do tego czasu pogodzić
Camila zakluczyła drzwi i poszła do swojego pokoju spać.
                                          NASTĘPNY DZIEŃ
Federico wszedł po cichu do pokoju Violetty wziął gitarę i czekał aż Violetta się obudzi.
Violetta ledwo zdążyła otworzyć oczy i odrazu usłyszała głos fede
Violetta wstała i zaczęła z nim śpiewać

Violetta: Uwielbiam zaczynać dzień w którym mogę z tobą śpiewać
Fede: Teraz będzie już tak zawszę
Violetta: Mam nadzieje bo to coś magicznego
Fede: A bardziej magiczne niż to?
Federico pocałował Violette
Violetta: Pocałunek był bardziej magiczny
więc go powtórzmy
Violettta pocałował Federico
Federico: Masz racje to coś magicznego
(Violetta się uśmiechnęła )
Fede: chodź na śniadanie bo trochę zgłodniałem
Violetta i Fede zeszli na dół po drodze spotkali zdenerwowaną jade
Violetta: hej mamo
Fede: Na dole jest już śniadanie?
Jade: o dzień dobry właśnie po was szłam żebyście już schodzili na śniadanie. Violetta na chwile ukradnę ci federico
Violetta: Dobrze ja już pójdę zjeść bo jestem strasznie głodna
(Jade się uśmiechnęła)
Violetta poszła na dół
Jade: Co ty robisz federico?
Fede: stoję
Jade: Chodzi mi o ten związek z Violą
Federico: A chcesz mi gratulować nowego związku z najpiękniejszą osobą jaką kiedy kol wiek widziałem a widziałem Afrodytę (na zdjęciu)
Jade: NIE przecież wiesz  kim jest Violetta
Fede: Nic nie poradzę  na to że się zakochałem
Jade: No to co zrobimy?
Fede: Nie wiem
Jade: powiemy jej prawdę
Fede: Nie możemy przecież ona zemną zerwie jak się dowie że jestem jej bratem
Jade: No przykro mi,i tak by się dowiedziała


Federico zszedł na dół
W TYM SAMYM CZASIE
Nati i Maxi na dal są zamknięci w łazience zaczynają pukać w drzwi żeby Camila ich wypuściła lecz to wszystko na marne bo w domu leci głośna muzyka
2 godziny później
słyszą kroki które idą w ich stronę to była Camila
Maxi: wypuść nas
Camila: NIE
Nati: Camila to nie jest już zabawne
Camila: to nigdy nie było zabawne
Maxi: to po co nas tu więzisz
Camila: bo ty kochasz Nate a nie mnie
Maxi: ale to nie powód żebyś zamknęła nas tu a nawet jeśli to co ci to da?
Camila: ty i Nati umrzecie i to będzie słodka zemsta za to że ją kochasz
Maxi: ale wtedy na dal będziesz sama a chyba nie o to chodzi
Camila: masz racje ciebie wypuszczę ale tylko ciebie
Camila otworzyła drzwi i do środka włożyła tam krzesło do którego przywiązała Nate


_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _  _ __ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _  __ _ _ _ _ _ __ _ _ _ _ _ _ _ _
Stary Rok mija, lecz marzenia zostają,
niech one się Tobie wszystkie spełniają
i z Nowym Rokiem niech los Ci się odmieni,
a ogród  życia wnet się zazieleni.


Wesołego Sylwestra i szczęśliwego Nowego Roku :D

piątek, 27 grudnia 2013

rozdział 2

Violetta: Jestem sprzątaczką
Leon zaczął się śmiać
Violetta wybiegła z Resto a za nią Diego.
Fran podeszła do Leona i powiedział
Fran: Ale z ciebie świnia
Violetta szła szybkim tempem i potknęła się o nogę Diego.
Diego zaczął się śmiać z Violetty
Wtedy przyszła Francesca i powiedział do Diego
Francesca: Ale z ciebie świnia.
Fran zadzwoniła na pogotowie. Po 5 minutach przyjechało pogotowie i zabrało Violette na posterunek policji. Violetta przez dwa dni była w więzieniu za noszenie butów na obcasie.
                                             dwa dni później
Gdy Violetta wyszła z więzienia od razu poszła do domu żeby wytłumaczyć tacie czemu jej nie było przez dwa dni
Violetta otworzył drzwi a tam nikogo nie było dom był zaniedbany i wyglądał na opuszczony. Violetta nic z tego nie rozumiała i postanowiła poszukać ich na górze Violetta szła schodami na górę powoli bo bardzo się bała. Nagle przed nią wyskoczyła samara z piłą łańcuchową.
 Violetta chciał uciec na dół lecz tam stał slenderman. Przestraszona Violetta przeskoczyła samarę i wbiegła do swojego pokoju i się zakluczyła później położyła się na swoje łóżko a spod niego wyskoczyły samary. Przestraszona Violetta zaczęła:
Violetta: aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
Wtedy wszyscy ściągnęli kostiumy samar i zaczęli się śmiać
Diego: Szkoda że nie widziałaś swojej miny
Leon: żebyś mogła ją zobaczyć wszystko ci nagraliśmy
Violetta: Jak mogliście mnie tak wystraszyć
German: To taka kara za to że byłaś w więzieniu
Violetta: No ale kto ci powiedział że byłam w więzieniu
German: To już nie twoja sprawa
Violetta: A właśnie że moja
German: Violetta nie kłuć się zemną
Violetta: Ale ja jestem nastolatką i muszę się kłócić i buntować
German: A skoro już rozmawiamy to mam pytanie znalazłaś już prace?
Violetta: Tak znalazłam
German: Jaką?
Violetta: Przestańcie się mnie o to pytać bo to jest strasznie krępujące gdy mówię ,że  jestem sprzątaczką
Wszyscy zaczęli się śmiać z Violetty i jej pracy oprócz Leona i Diego
Violetta: Przestańcie się zemnie śmiać i w ogóle   idcię z stąd wszyscy oprócz Leona i Diego
Diego: pomogę ci ich wyrzucić z twojego mieszkania
Violetta: Dzięki
Diego otworzył  okno i wszystkich wyrzucił przez okno
Violetta: Dziękuje ci Diego bez ciebie bym sobie nie poradziła
Diego: Podziękuj mi inaczej
Violetta: chyba wiem co masz na myśli
Violetta pocałował Diego  
Diego: Nie o to mi chodziło
Violetta: A o co?
Diego: o pieniądze ale pocałunek też może być
Leon: Ja też ci pomogłem dostane za to podziękowania
Violetta: oczywiście
Violetta dała Leonowi 50 zł
Violetta: Masz
Leon: Ale nie oto mi chodził
Violetta: A o co?
Leon: O pocałunek
Leon pocałował Violette

czwartek, 26 grudnia 2013

rozdział 1

pablo: Ludmila śpiewaj
Ludmila wchodzi na scenę
http://www.youtube.com/watch?v=YfEGAJWEwMU
po występie Ludmily wszyscy krzyczą
wszyscy: idziemy do resto
wszyscy oprócz Ludmily i Pablo poszli do resto
Ludmila: Pablo jaki mi poszło?
pablo: och Ludmila muszę przyznać że śpiewasz najgorzej ze wszystkich
Ludmila: och dziękuje ci ja też tak uważam
Ludmila w podskokach wyszła. W resto Violetta i Leon usiedli i zaczeli rozmawiać
Violetta: Leon muszę ci coś powiedzieć
Leon: no to na co czekasz?
Violetta: na oklaski
Leon zaczął klaskać
Leon: już możesz mówić?
Violetta: tak
Leon: to mów
Violetta: jade wydała całe nasze pieniądze na ubrania i teraz tata kazał mi znaleść prace
Leon: pomogę ci znaleźć prace
Violetta: nie musisz bo już znalazłam
<Leon się zdziwił>
Leon: a jaką?
Violetta: wstydzę się o niej  powiedzieć
Leon: no powiedz
Violetta: pod warunkiem że obiecasz mi że nie będziesz się śmiać
Leon: obiecuje
Violetta: okej
Leon: no to mów