10 minut później
German przyjechał do szpitala był zaniepokojony i zdenerwowany.
Nie wiedział gdzie jest Violetta więc wchodził do każdej sali i szukał córki.
I gdy wszedł do kolejnej sali rozejrzał się i że nie ujrzał Violetty to chciał wyjść lecz usłyszał głos który mówi do niego
Głos: Przez ciebie umarłem!!! Jak się z tym czujesz?
German był przestraszony wiedział że kiedyś już słyszał ten głos lecz nie mógł przypomnieć sobie z skąd zna tę głos. German nie chciał narazię o tym myśleć bo w tej chwili liczyła się tylko Viola. Gdy poszedł do następnej sali rozejrzał się i ujrzał dziewczynę o brązowych włosach (tłustych). Włosy były tej samej długości co ma Violetta. German szybko podbiegł do dziewczyny bo wiedział że to jest Violetta
(dziewczyna była odwrócona do niego tyłem)
German: och Violetta to ty!!! Tak długo cię szukałem a wo gulę co ci się stało? nie no nie mów bo się będę martwił niepotrzebnie.
German usiadł na krzesełku obok łózka
German: Violetta gdy cię tu widzę taką lezącą to myślę że zaraz umrzesz no pewnie tak będzie ale to dla ciebie nic takiego. uświadomiłem sobie że dawno nie powiedziałem ci dwóch ważnych słów i dlatego przyszykowałem dla ciebie coś niezwykłego. Spodoba ci się!!! Poczekaj tu chwile na mnie zaraz wracam
German wyszedł z sali . Dziewczyna która leżała na łóżku nie wiedziała o co chodzi i bardzo zdziwiła się że ktoś ją odwiedził.
German poszedł do łazienki i przebrał się za clowna

Nie spodziewanie weszła Angie do szpitala
i ujrzała Germana który właśnie wyszedł z Łazienki
Angie: German?
German: Och miło mi cię widzieć
Angie: German co ty tu robisz?
German: Przyszedłem odwiedzić Violette
Angie: Ale Violi tu nie ma
German się spocił i był cały mokry
German: A gdzie jest Violetta!!!
Angie: Właśnie wyszła z szpitala
German: NIE WIDZIAŁEM JEJ TU
Angie: NO BO JEJ TU NIE BYŁO ONA BYŁA W SZPITALU A NIE PSYCHIATRYKU
German: A to jest psychiatryk?
Angie: Tak, gdy tu wchodziłam miałam gęsią skórkę
German ściągną strój clowna i wyszli z psychiatryka.
W tym samym czasie w studio
Francesca weszła na scenę
Francesca: Proszę o uwagę
Pablo: To daj dzienniczek
Francesca: Nie taką uwagę
Pablo: okej
Fran: Jak już niektórzy wiedzą Violetta jest w szpitalu a z tego powodu jest nam przykro
Ludmila: Mi nie
Fran: Ty się nie liczysz
Niespodziewanie weszła do sali Violetta
Francesca: Och Violetta nic ci nie jest
Violetta: Wszystko w porządku lekarz powiedział że mgę iść do studia
fran: To dobrze
Pablo: Jak tu jesteśmy już wszyscy to mam dla was niespodziankę
Wszyscy byli podekscytowani
Pablo: W naszym studiu na miejsce Camillo będzie nowa dziewczyna
Francesca: Kto to?
Pablo: Możesz wejść!!!
Do sali weszła dziewczyna z włosami na głowie
Pablo: To jest Samara Morgan
Ludmila podeszła do samary
Ludmi: Jestem twoją wielką fanką

Ludmila: A wejdziesz na scenę i zagrasz nam coś?
Samara: no czemu nie
Samara weszła na scenę zaczęła grać

Pablo: Jak widzicie Samara ma duży talent
Ludmila: Ja wiedziałam to od dawna
Wszyscy zachwycali się Samarą oprócz Violetty
Violetta: Łał umie grać na gitarze... żałosne
Violetta zła wyszła z studia

Violetta mówiła sama do siebie
Violetta: Teraz to tylko Samar ma talent a zapomnieli o mnie. Musze się jej pozbyć z studia.
Szkoda że nie mam tak wspaniałych planów jak Ludmila.
Minęły 2 godziny a Violetta nadal spacerowała po drodze spotkała
Leona i Lare
Leon: Violetta co ci się stało?
Violetta: Nie ważne
Leon: Ważne
Lara: Jak mówi że nie ważne to nie ważne
Violetta: A nie powiedziałam to żeby martwił się. Udało mi się
Lara: Ty myślisz tylko o sobie
Leon: Pewnie chodzi ci o Samarę
Violetta: Skąd wiesz?
Leon: Widziałem jak wybiegłaś z studia
Lara: Leon zostawmy ją
Leon: To co idziemy potaplać się w błocie
Lara: Z tobą zawsze
Leon i Lara poszli
Violetta: Ja nie myślę tylko o sobie
Gdy Leon i Lara poszli trochę dalej
Lara; Czemu Violetta mówi jak wiewiórka?
Leon: Nie wiem
Violetta miało wszystkiego dosyć więc poszła do domu
Jade: Violu już wruciłać?
Violetta: Tak
Jade: To dobrze bo mam dla ciebie słodką niespodziankę
Violetta: Świetnie chociaż jedna miła rzecz w tym dniu
Jade: Zamknij oczy
Violetta zamknęła oczy
Jade poszła do kuchni i przyniosła tort

jade: Dzisiaj są twoja imieniny a więc pracowałam nad nim cały dzień
Violetta otworzyła oczy
Jade: To co jemy?
Violetta: oczywiście
Jade ukroiła tort i nagle wszyscy przyszli
Angie: Łał
German: Wiedziałem że Jade ma talent do robienia tortów ale nie że aż taki
Ramalo: Nigdy nie jadłem tak ładnego torta
Olga: A musimy go jeść nie lepiej go podziwiać
Jade: Też mi się podoba ten tort
Angie: A ty co sądzisz Violetta?
Violetta: Jadłam lepsze
Jade się zasmuciła lecz nie chciała po sobie tego pokazać

Wszyscy skończyli jeść tort
Olga: Och to było pyszne. Pozmywam
Violetta: Dobrze zmywaj ale dokładnie bo ostatnio dostałam brudny widelec
Violetta poszła do pokoju idąc korytarzem na jej stronie stanął Federico
Federico: Masz nadal te problemy z głosem wiewiórki?
Violetta: W dzień ie jest tak źle ale wieczorem koszmar
Federico: Poszukałem w internecie o tym i mam złe wieści
Violetta: No słucham
Fede: Niedługo zamienisz się w wiewiórkę
Violetta: Co? zabawny jesteś
Fede: Ale to prawda
Violetta: Fede że zarwaliśmy to nie znaczy że możesz tak mnie nabierać chociaż i tak to się tobie nie udało
Fede: Już się z tym pogodziłem że zarwaliśmy i to nawet dobrze bo i tak nasz związek nie przetrwałby
Viola: A czemu?
Fede: No bo tak naprawdę Ludmila mnie o to poprosiła żeby udawał że cię kocham
Violetta: Czyli twoje uczucia były udawane
Fede: Tak, ty naprawdę myślisz że mógłbym się w tobie zakochać
Violetta: No czemu nie
Federico: Ty jesteś moją siostrą
Violetta: Co?
Violetta była zdziwiona i wściekła
Violetta: Jak to twoją siostrą?
Fede: Miałem ci nie mówić no ale jak sprawy się tak potoczyły
Violetta: Mów
Fede: Jestem synem jade

Violetta uciekła do pokoju z łzami w oczach
Fede jakby nigdy nic usiadł na krześle w kuchni i ukroił sobie kawałek tortu
Jade: O co chodzi Violetcie
Fede: Poznała prawdę o tym że nigdy jej nie kochałem i tylko udawałem bo to był plan Ludmily i jeszcze dowiedziała się że jestem twoim synem i jej bratem. Takie tam
Jade: Co? powiedziałeś jej?
Fede: Nooo
Jade była tak wściekła i wzięła tort i dała federico na twarz
Fede: Co ty robisz?
Jade: Co ja robię? to ty mówisz Violi cała prawdę
Fede: Ona powinna o tym wiedzieć
Jade: Gdyby musiała się dowiedzieć to nie w taki sposób
Fede: Przepraszam ale mnie poniosło
Jade: Dobrze wybaczę ci ale teraz idę porozmawiać z Violettą
Jade poszła na góre zapukała do drzwi Violetta ale nikt nie otworzył.
Jade: Violetta to ja musimy porozmawiać
Violetta leżała na łóżku i nie zamierzała otworzyć drzwi . Nagle poczuła się bardzo dziwnie jej nogi jakby się kurczyły Później na jej ciele pojawiły się rude włosy było gęste.
Violetta nie wiedziała co się dzieje
Violetta: Pomocy!!!!
Jade się zaniepokoiła i chciała otworzyć drzwi lecz były zamknięte
Jade: Violetta otwórz drzwi
German przyszedł
German: Co to za hałasy?
Jade: Violetta się zamknęła się w pokój i nie chcę otworzyć
German: Dlaczego?
Jade: Federico powiedział jej że jest jej bratem
German wyważył drzwi. Rozejrzał się i nikogo w środku nie było
Germa: Violetta
Jade: Pewnie uciekła z domu przez okno
German: Idziemy na policje
Jade: Nie poczekajmy jeszcze na nią pewnie poszła się przejść i zrozumieć wszystko
German: Dobra poczekam do wieczora jak nie wróci to idziemy na policje
Jade: Oczywiście
German i jade wyszli z pokoju
Z pod łózka wyszła wiewiórka
Violetta: Jestem wiewiórka

Violetta: Muszę szybko dostać się do studia i znaleźć Diego
Violetta wyszła z domu lecz przeraziła się że wszystko jest takie małe
Żeby była bardziej zauważona i nikt jej nie rozjechał to znalazła w krzakach piłkę więc usiadła i poskakała do studia

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ __ _ _ _ _ _ _ __ _ _ _ _ _ _ __ _ _ __ _ _ __ _ _ __ _ _ _ __ _ _ _ _ _ __ _
Przepraszam że długo nie było rozdziału
Oczywiście ten blog jest dla jaj
Gdyby się powiły jakieś błędy to przepraszam
German przyjechał do szpitala był zaniepokojony i zdenerwowany.
Nie wiedział gdzie jest Violetta więc wchodził do każdej sali i szukał córki.
I gdy wszedł do kolejnej sali rozejrzał się i że nie ujrzał Violetty to chciał wyjść lecz usłyszał głos który mówi do niego
Głos: Przez ciebie umarłem!!! Jak się z tym czujesz?
German był przestraszony wiedział że kiedyś już słyszał ten głos lecz nie mógł przypomnieć sobie z skąd zna tę głos. German nie chciał narazię o tym myśleć bo w tej chwili liczyła się tylko Viola. Gdy poszedł do następnej sali rozejrzał się i ujrzał dziewczynę o brązowych włosach (tłustych). Włosy były tej samej długości co ma Violetta. German szybko podbiegł do dziewczyny bo wiedział że to jest Violetta
(dziewczyna była odwrócona do niego tyłem)
German: och Violetta to ty!!! Tak długo cię szukałem a wo gulę co ci się stało? nie no nie mów bo się będę martwił niepotrzebnie.
German usiadł na krzesełku obok łózka
German: Violetta gdy cię tu widzę taką lezącą to myślę że zaraz umrzesz no pewnie tak będzie ale to dla ciebie nic takiego. uświadomiłem sobie że dawno nie powiedziałem ci dwóch ważnych słów i dlatego przyszykowałem dla ciebie coś niezwykłego. Spodoba ci się!!! Poczekaj tu chwile na mnie zaraz wracam
German wyszedł z sali . Dziewczyna która leżała na łóżku nie wiedziała o co chodzi i bardzo zdziwiła się że ktoś ją odwiedził.
German poszedł do łazienki i przebrał się za clowna
Nie spodziewanie weszła Angie do szpitala
i ujrzała Germana który właśnie wyszedł z Łazienki
Angie: German?
German: Och miło mi cię widzieć
Angie: German co ty tu robisz?
German: Przyszedłem odwiedzić Violette
Angie: Ale Violi tu nie ma
German się spocił i był cały mokry
German: A gdzie jest Violetta!!!
Angie: Właśnie wyszła z szpitala
German: NIE WIDZIAŁEM JEJ TU
Angie: NO BO JEJ TU NIE BYŁO ONA BYŁA W SZPITALU A NIE PSYCHIATRYKU
German: A to jest psychiatryk?
Angie: Tak, gdy tu wchodziłam miałam gęsią skórkę
German ściągną strój clowna i wyszli z psychiatryka.
W tym samym czasie w studio
Francesca weszła na scenę
Francesca: Proszę o uwagę
Pablo: To daj dzienniczek
Francesca: Nie taką uwagę
Pablo: okej
Fran: Jak już niektórzy wiedzą Violetta jest w szpitalu a z tego powodu jest nam przykro
Ludmila: Mi nie
Fran: Ty się nie liczysz
Niespodziewanie weszła do sali Violetta
Francesca: Och Violetta nic ci nie jest
Violetta: Wszystko w porządku lekarz powiedział że mgę iść do studia
fran: To dobrze
Pablo: Jak tu jesteśmy już wszyscy to mam dla was niespodziankę
Wszyscy byli podekscytowani
Pablo: W naszym studiu na miejsce Camillo będzie nowa dziewczyna
Francesca: Kto to?
Pablo: Możesz wejść!!!
Do sali weszła dziewczyna z włosami na głowie
Pablo: To jest Samara Morgan
Ludmila podeszła do samary
Ludmi: Jestem twoją wielką fanką
Ludmila: A wejdziesz na scenę i zagrasz nam coś?
Samara: no czemu nie
Samara weszła na scenę zaczęła grać
Pablo: Jak widzicie Samara ma duży talent
Ludmila: Ja wiedziałam to od dawna
Wszyscy zachwycali się Samarą oprócz Violetty
Violetta: Łał umie grać na gitarze... żałosne
Violetta zła wyszła z studia

Violetta mówiła sama do siebie
Violetta: Teraz to tylko Samar ma talent a zapomnieli o mnie. Musze się jej pozbyć z studia.
Szkoda że nie mam tak wspaniałych planów jak Ludmila.
Minęły 2 godziny a Violetta nadal spacerowała po drodze spotkała
Leona i Lare
Leon: Violetta co ci się stało?
Violetta: Nie ważne
Leon: Ważne
Lara: Jak mówi że nie ważne to nie ważne
Violetta: A nie powiedziałam to żeby martwił się. Udało mi się
Lara: Ty myślisz tylko o sobie
Leon: Pewnie chodzi ci o Samarę
Violetta: Skąd wiesz?
Leon: Widziałem jak wybiegłaś z studia
Lara: Leon zostawmy ją
Leon: To co idziemy potaplać się w błocie
Lara: Z tobą zawsze
Leon i Lara poszli
Violetta: Ja nie myślę tylko o sobie
Gdy Leon i Lara poszli trochę dalej
Lara; Czemu Violetta mówi jak wiewiórka?
Leon: Nie wiem
Violetta miało wszystkiego dosyć więc poszła do domu
Jade: Violu już wruciłać?
Violetta: Tak
Jade: To dobrze bo mam dla ciebie słodką niespodziankę
Violetta: Świetnie chociaż jedna miła rzecz w tym dniu
Jade: Zamknij oczy
Violetta zamknęła oczy
Jade poszła do kuchni i przyniosła tort
jade: Dzisiaj są twoja imieniny a więc pracowałam nad nim cały dzień
Violetta otworzyła oczy
Jade: To co jemy?
Violetta: oczywiście
Jade ukroiła tort i nagle wszyscy przyszli
Angie: Łał
German: Wiedziałem że Jade ma talent do robienia tortów ale nie że aż taki
Ramalo: Nigdy nie jadłem tak ładnego torta
Olga: A musimy go jeść nie lepiej go podziwiać
Jade: Też mi się podoba ten tort
Angie: A ty co sądzisz Violetta?
Violetta: Jadłam lepsze
Jade się zasmuciła lecz nie chciała po sobie tego pokazać
Wszyscy skończyli jeść tort
Olga: Och to było pyszne. Pozmywam
Violetta: Dobrze zmywaj ale dokładnie bo ostatnio dostałam brudny widelec
Violetta poszła do pokoju idąc korytarzem na jej stronie stanął Federico
Federico: Masz nadal te problemy z głosem wiewiórki?
Violetta: W dzień ie jest tak źle ale wieczorem koszmar
Federico: Poszukałem w internecie o tym i mam złe wieści
Violetta: No słucham
Fede: Niedługo zamienisz się w wiewiórkę
Violetta: Co? zabawny jesteś
Fede: Ale to prawda
Violetta: Fede że zarwaliśmy to nie znaczy że możesz tak mnie nabierać chociaż i tak to się tobie nie udało
Fede: Już się z tym pogodziłem że zarwaliśmy i to nawet dobrze bo i tak nasz związek nie przetrwałby
Viola: A czemu?
Fede: No bo tak naprawdę Ludmila mnie o to poprosiła żeby udawał że cię kocham
Violetta: Czyli twoje uczucia były udawane
Fede: Tak, ty naprawdę myślisz że mógłbym się w tobie zakochać
Violetta: No czemu nie
Federico: Ty jesteś moją siostrą
Violetta: Co?
Violetta była zdziwiona i wściekła
Violetta: Jak to twoją siostrą?
Fede: Miałem ci nie mówić no ale jak sprawy się tak potoczyły
Violetta: Mów
Fede: Jestem synem jade

Violetta uciekła do pokoju z łzami w oczach
Fede jakby nigdy nic usiadł na krześle w kuchni i ukroił sobie kawałek tortu
Jade: O co chodzi Violetcie
Fede: Poznała prawdę o tym że nigdy jej nie kochałem i tylko udawałem bo to był plan Ludmily i jeszcze dowiedziała się że jestem twoim synem i jej bratem. Takie tam
Jade: Co? powiedziałeś jej?
Fede: Nooo
Jade była tak wściekła i wzięła tort i dała federico na twarz
Fede: Co ty robisz?
Jade: Co ja robię? to ty mówisz Violi cała prawdę
Fede: Ona powinna o tym wiedzieć
Jade: Gdyby musiała się dowiedzieć to nie w taki sposób
Fede: Przepraszam ale mnie poniosło
Jade: Dobrze wybaczę ci ale teraz idę porozmawiać z Violettą
Jade poszła na góre zapukała do drzwi Violetta ale nikt nie otworzył.
Jade: Violetta to ja musimy porozmawiać
Violetta leżała na łóżku i nie zamierzała otworzyć drzwi . Nagle poczuła się bardzo dziwnie jej nogi jakby się kurczyły Później na jej ciele pojawiły się rude włosy było gęste.
Violetta nie wiedziała co się dzieje
Violetta: Pomocy!!!!
Jade się zaniepokoiła i chciała otworzyć drzwi lecz były zamknięte
Jade: Violetta otwórz drzwi
German przyszedł
German: Co to za hałasy?
Jade: Violetta się zamknęła się w pokój i nie chcę otworzyć
German: Dlaczego?
Jade: Federico powiedział jej że jest jej bratem
German wyważył drzwi. Rozejrzał się i nikogo w środku nie było
Germa: Violetta
Jade: Pewnie uciekła z domu przez okno
German: Idziemy na policje
Jade: Nie poczekajmy jeszcze na nią pewnie poszła się przejść i zrozumieć wszystko
German: Dobra poczekam do wieczora jak nie wróci to idziemy na policje
Jade: Oczywiście
German i jade wyszli z pokoju
Z pod łózka wyszła wiewiórka
Violetta: Jestem wiewiórka
Violetta: Muszę szybko dostać się do studia i znaleźć Diego
Violetta wyszła z domu lecz przeraziła się że wszystko jest takie małe
Żeby była bardziej zauważona i nikt jej nie rozjechał to znalazła w krzakach piłkę więc usiadła i poskakała do studia
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ __ _ _ _ _ _ _ __ _ _ _ _ _ _ __ _ _ __ _ _ __ _ _ __ _ _ _ __ _ _ _ _ _ __ _
Przepraszam że długo nie było rozdziału
Oczywiście ten blog jest dla jaj
Gdyby się powiły jakieś błędy to przepraszam
